Strona Główna Darmowe misje Płatne misje Umiejętności Treasure Trail Baza potworów Baza przedmiotów Baza NPC Cennik Lokalizator Kalkulator
Keye.pl
Legenda o Arravie 3





Legenda o Arravie III
By Badun
 
 
 
Anonimowy autor, skopiowane ze zwoju zwanego Arrav z Avarrocka, bohater ludzi. 
 
________________________________________________________________________________ 
 
Bitwa o duszÄ™
 
Arrav dÅ‚ugo błądziÅ‚ po polach i lasach. ChodziÅ‚ od szczytów na zachodzie, po póÅ‚nocne doliny i w każdym miasteczku, każdej wiosce, do której przyszedÅ‚ pytaÅ‚ ludzi na temat tarczy, którÄ… widziaÅ‚ we Å›nie. Choć Imcando go przywitaÅ‚ i powiedziaÅ‚ mu, że mieli tarczÄ™, jednakże on mógÅ‚ jedynie modlić siÄ™, że może gdzieÅ› jÄ… znajdzie.

W każdym miejscu, do którego poszedÅ‚ i przy każdej rozmowie, w którÄ… siÄ™ wdawaÅ‚ wszyscy nagle bledli na wzmiankÄ™ o Zemouregal’u. Tak, wiÄ™c Arrav zostaÅ‚ Podróżnikiem, czÅ‚owiekiem bez domu, do którego mógÅ‚ wrócić, czÅ‚owiekiem ze Å›mierciÄ… depczÄ…cÄ… mu po piÄ™tach i przezwiskiem wygnaÅ„ca.

W tym wÅ‚aÅ›nie czasie, dusza Arrav’a spadÅ‚a bardzo nisko, i w swym smutku znalazÅ‚ on jaskiniÄ™, w której mógÅ‚by przeżyć, z dala od ras, które mogÅ‚y cierpieć z powodu jego przekleÅ„stwa i z dala od tych, którzy go wygnali z powodu jego przekleÅ„stwa. Tam, w cieniu peÅ‚zaÅ‚ on niczym krab patrzÄ…c na rosnÄ…cÄ… trawÄ™ i bestie biegajÄ…ce po polach, nieÅ›wiadome jego obecnoÅ›ci.

Ale ta jaskinia nie byÅ‚a pusta. W jej głębi, tak stara jak cienie, które jÄ… ukryÅ‚y poruszaÅ‚a siÄ™ bestia. Smród gÅ‚odu i potu dochodziÅ‚ od Arrav’a i bestia, która spaÅ‚a od tysiÄ™cy lat, otworzyÅ‚a jedno ze swoich oczu. Zarysy sylwetki na tle nikÅ‚ego Å›wiatÅ‚a, bestia patrzaÅ‚a na Arrav’a niczym ludzie na bydÅ‚o. Tak cicha jak gdyby spaÅ‚a, otrzÄ…snęła siÄ™ ze swojej drzemki, odzyskaÅ‚a moc w swoim ciele i ogieÅ„ w swojej duszy. Arrav, nieÅ›wiadomy niebezpieczeÅ„stwa, patrzaÅ‚ na Å›wiat przebiegajÄ…cy przed jego oczami.

Bestia, stojÄ…c już na swych nogach, poruszaÅ‚a siÄ™ niczym ciemność w kierunku Arrav’a, szurajÄ…c nogami w niecierpliwoÅ›ci. Jednakże bestia nie byÅ‚a Å›wiadoma jego zmysÅ‚ów, jego refleksu i jego siÅ‚y i gdy wystawiÅ‚a swÄ… zimnÄ… dÅ‚oÅ„ próbujÄ…c dotknąć jego ramienia, on odwróciÅ‚ siÄ™ z mieczem w swojej rÄ™ce.

Walczyli oni, przez dwa dni i noc obydwoje tak silni i szybcy jak ich przeciwnik, obydwoje walczÄ…c o przeżycie z jedynym godnym wrogiem, jakiego spotkali. I w koÅ„cu, gdy drugiego dnia sÅ‚oÅ„ca zaszÅ‚o, miecz Arrav’a zÅ‚apaÅ‚ ostatni bÅ‚ysk sÅ‚oÅ„ca i oÅ›lepiÅ‚ bestiÄ™ wystarczajÄ…co dÅ‚ugo, by Arrav mógÅ‚ wbić jego koniec w klatkÄ™ bestii. Diabelski krzyk wydobyÅ‚ siÄ™ z gardÅ‚a bestii, i echo jaskini przedÅ‚użyÅ‚o to na dÅ‚ugo po jej Å›mierci.

OdpoczywajÄ…c po dÅ‚ugiej walce, Arrav zaciÄ…gnÄ…Å‚ bestiÄ™ do Å›wiatÅ‚a księżycowego by móc zobaczyć jej twarz. WymazujÄ…c Å›lady wiekowego snu z jej twarzy, Arrav spojrzaÅ‚ na stworzenie tak podobnego do niego i zapÅ‚akaÅ‚.

„Jestem na zÅ‚ej drodze” pomyÅ›laÅ‚. „Gdybym tu zostaÅ‚, w tej jaskini staÅ‚bym siÄ™ taki jak ta bestia – peÅ‚en nienawiÅ›ci, szaÅ‚u i gÅ‚odu. Mam przeznaczenie, I musze stawić czoÅ‚a wszystkiemu, co Bogowie postawiÄ… na mej drodze”.
Rozpogodzony, Arrav opuÅ›ciÅ‚ jaskiniÄ™ by powrócić do swych ludzi wiedzÄ…c, że pomimo bali siÄ™ przekleÅ„stwa, na pewno potrzebujÄ… jego siÅ‚y. 
 
 
________________________________________________________________________________  
 
 
Avarrocka Spalona 
 
PrzechodzÄ…c przez pola na poÅ‚udnie od Avarrocki, ponad drzewami, Arrav zobaczyÅ‚ kolumnÄ™ czarnego dymu. ByÅ‚ to bezwietrzny dzieÅ„, i widok tej kolumny dymu przypominaÅ‚a Arravowi wielki palec zdenerwowanego Boga. PrzyspieszyÅ‚ kroku, biegnÄ…c przez las, na kraÅ„cu którego leżaÅ‚a Avarrocka. Kilka bestii wybiegÅ‚o na niego zza drzew, ale on nie poÅ›wieciÅ‚ im żadnej uwagi, odpychajÄ…c ich kÅ‚y i pazury swoimi potężnymi rÄ™koma.

Gdy wybiegÅ‚ z lasu, zobaczyÅ‚ to, czego siÄ™ obawiaÅ‚: Avarrocka zostaÅ‚a doszczÄ™tnie spalona. Po Å›rodku tej ruiny, Arrav zobaczyÅ‚ tych, którzy to zrobili. StaÅ‚y tam gobliny, z szczÄ…tkami uzbrojenia i strzaÅ‚ami wokóÅ‚ nich.

ZnajdujÄ…c kilka osób, które przeżyÅ‚y i pochowaÅ‚y siÄ™ w Å›wiÄ™tym miejscu na wschód od wioski, Arrav wziÄ…Å‚ najsilniejszych mężczyzn i najszybszych chÅ‚opców, i wyruszyÅ‚ na zachód w kierunku ziemi, która zostaÅ‚a przejÄ™ta przez gobliny.

Ludzie Avarrocki przybyli do wioski późno w nocy, gdy gobliny odpoczywaÅ‚y po zwyciÄ™stwie. Kilka kÅ‚óciÅ‚o siÄ™ o to, który z nich weźmie kosÄ™ należącÄ… niegdyÅ› do farmera. Straż wokóÅ‚ obozu byÅ‚a niewielka.

Podczas gdy jego ludzie zbiegli do wejÅ›cia wioski, chowajÄ…c siÄ™ za kamieniami, Arrav zobaczyÅ‚ bÅ‚ysk w kÄ…cie swojego oka, niczym stal w Å›wietle księżyca. SpojrzaÅ‚ na jednego z ludzi Avarrocki, którzy z nim przybyli. Jego oczy byÅ‚y twarde i peÅ‚ne determinacji, a jego zÄ™by wyglÄ…daÅ‚y jak gdyby warczaÅ‚. ChowaÅ‚ siÄ™ pod dużym kamieniem, w rÄ™ce Å›ciskaÅ‚ sztylet. Arrav spojrzaÅ‚ poprzez ciemność pomiÄ™dzy nimi i zobaczyÅ‚ nie tylko czÅ‚owieka, ale i bestiÄ™. Jego serce zadrżaÅ‚o.

Arrav wiedziaÅ‚, że jego ludzie nie mieli racji, nie mógÅ‚ poprowadzić ataku na wioskÄ™ na nieprzygotowanego przeciwnika. ZostaÅ‚ wychowany w honorze i dumie, i wiedziaÅ‚ on, że byÅ‚aby to rzeź, a nie bitwa. I wtedy, rozmyÅ›lajÄ…c, zdaÅ‚ sobie sprawÄ™, że ludzie i gobliny walczyli ze sobÄ… od zawsze.

Pokazując swoim ludziom żeby do niego podeszli, Arrav wyszedł z cienia.

„Gobliny, usÅ‚yszcie mnie! PrzybyliÅ›my tutaj by zabić was w zamian za krzywdy, które wyrzÄ…dziliÅ›cie. Ale teraz widzÄ™, że jesteÅ›my niczym bracia, którzy walczyli, by zdobyć uwagÄ™ naszego ojca.”

PrzestaÅ‚ na chwilÄ™ mówić, czekajÄ…c na gobliny, które otrzÄ…saÅ‚y siÄ™ z szoku. Trzy najwiÄ™ksze gobliny podeszÅ‚y do bram wioski, i podeszÅ‚y do Arrava i jego ludzi. Jeden z nich zaczÄ…Å‚ mówić w ludzkim jÄ™zyku, przerywanym goblinim akcentem.

„SÅ‚uchamy, czÅ‚owieku. Co masz nam do powiedzenia? Mów! Lub zabić was jak wasza rodziny!”

„SugerujÄ™ pokój, bracie” powiedziaÅ‚ Arrav. Jego ludzie spojrzeli na niego zszokowani, ale jedno spojrzenie wzroku Arrava ich uciszyÅ‚o. Å»aden czÅ‚owiek z Avarrocki nie odważyÅ‚ siÄ™ podważyć honoru i litoÅ›ci Arrava, a nawet w tamtejszych dniach byÅ‚y to wielkie cnoty. „Jeżeli zgodzicie siÄ™ nigdy wiÄ™cej na nie atakować, my nigdy nie zaatakujemy was. BÄ™dziemy żyć na tych ziemiach niczym bracia pod jednym niebem.”

Gobliny zaczęły siÄ™ sprzeczać, i Arrav patrzaÅ‚ na ich sprzeczkÄ™ dopóki nie wstaÅ‚o sÅ‚oÅ„ce. W koÅ„cu, najmniejszy z goblinów wyszedÅ‚ na przód i przemówiÅ‚.

„Przyjmujemy twój pokój, czÅ‚owieku. My, gobliny, jesteÅ›my sÅ‚abi przeciwko ludziom, a was jest mniej niż nas. Pokój jest jedynÄ… możliwoÅ›ciÄ… zakoÅ„czenia tej wojny. Chodźcie do naszej wioski handlować, a my pójdziemy do waszej. Teraz opuśćcie, musimy zmiażdżyć trochÄ™ gÅ‚ów by zawrzeć pokój.”

Z tymi sÅ‚owami, goblin odwróciÅ‚ siÄ™ i kopnÄ…Å‚ swych towarzyszy. Gdy odbiegli, goblin, który wÅ‚aÅ›nie przemówiÅ‚ zaczÄ…Å‚ krzyczeć i machać rÄ™koma na gobliny w wiosce.

W taki to sposób gobliny i ludzie zawarli pokój. W moich czasach, rzadko widzi siÄ™ ludzi wchodzÄ…cych do goblinich wiosek, i nie wiele goblinów odwiedza nasze sklepy.

Pomimo zwyciÄ™stwa nad barbarzyÅ„stwem, Arrav wróciÅ‚ do Avarrocki, aby odbudować jÄ…, lecz robiÅ‚ to z ciężkim sercem. WiedziaÅ‚, bowiem że jego klÄ…twa nie zostaÅ‚a jeszcze zdjÄ™ta i Zemourgal wciąż czyhaÅ‚, knujÄ…c zniszczenie Avarrocki. I wiedziaÅ‚ że Zemourgal nie przyjmie pokoju.
 

Menu
Sklepik
Start
Pomoc


Mass Effect 3